|
Naszą II Włóczęgę rozpoczęliśmy we wtorek 15.06. zmierzając do pięknie położonego ośrodka w Jaworze obok Soliny.
Bieszczady przywitały nas piękną słoneczną pogodą, ale też mniejszymi jak i poważniejszymi usterkami
naszych Harleyków. Mimo wcześniejszych kłopotów, w czwartek ruszyliśmy na kawkę do LWOWA.
Lwów piękny, trochę zniszczony, zaniedbany, ale droga ( często brak tej drogi ) nauczyła nas pokory
i na pewno już żaden z nas nie powie złego słowa na temat stanu Polskich dróg. Nasz wypad na kawkę - około 260 km, zajął nam całe 12 godzin,ale daliśmy radę. Szczęśliwi dotarliśmy do Polski całując naszą ojczystą ziemię.
W piątek przyjechaliśmy do Hotelu Imperium, gdzie w miłej atmosferze, wspólnie z naszym Sekretarzem Krzysiem, świętowaliśmy jego urodziny.
Sobota przywitała nas ulewą, ale jak przystało na prawdziwych Twardzieli i Twardzielki ( pełen szacun dla MARZENKI, KASI, BEATKI ) ruszyliśmy w strugach deszczu i tak było przez 125 km aż do Soliny. Obiadek przy zaporze i powrót 165 km już na sucho piękną trasą, która nam zrekompensowała trudy wyprawy.
Już dziś zapraszam wszystkich Twardzieli i Twardzielki na III Włóczęgę w przyszłym roku.
Darek
|