09.05.2009 - Wycieczka do Żelazowej Woli

W sobotę z umówionego miejsca, przy pięknej pogodzie ruszyliśmy pozdrowić Chopina w jego skromnej rezydencji. Fryderyk nic się nie zmienił, dlatego cyknęliśmy pare zdjęć, wypiliśmy kawę i pognaliśmy obejrzeć jak rosną ziółka. Cudne zapachy wyostrzyły nasze apetyty i w knajpce "u StasiA" w Grodzisku zjedliśmy przepysznego okonia z pstragiem,  posypanego świeżym koperkirm. Jazda w 4 motorki to sama radość i upojenie z domieszką niedosytu, że bylo nas tak mało.