09.2004 - Jesienny weekend na Mazurach

 

W jesienne, piątkowe popołudnie wyskoczyliśmy w 16 harleyów do Spychowa. Czekał tam na nas piękny pensjonat, gdzie w męskim gronie moglismy przegadać interesujące nas sprawy. Najpierw grill, a póżniej długie rozmowy w saloniku. W sobotni ranek mimo zmiennej pogody ( słońce zza chmur i przelotne deszcze) wskoczylismy na harleye i ponad 5 godzin huczeliśmy po Mazurach odwiedzając m.in.Mikołajki. Cóż piękniejszego jak jazda krętymi drogami , ze wspaniałą polską "złotą jesienią" wokół... Wieczorem kolacyjka i kolejne pogaduszki. Rano - " na koń". Szczęśliwie - po suchym.
Taki wyskok to dobry pomysł. Za rok go powtarzamy.